***po zmroku

…w spoj­rze­niu nieobojętnym
chłodu dos­trzec nie mogę
sko­jarze­niom pros­tym zaufałam
i im wyszłam na drogę
aby niebo opi­sać przed Słońca zachodem
łagod­ne westchnienie,
ser­ce przepełnia
a niebo się chmurzy,
padać
będzie…
ale po burzy i przed,
spo­kojem zaciąga
sklepienie…
przy drodze leżą kamienie
i trawa
posłusznie układa wiat­rem cze­sane źdźbła
mamienie…
spoj­rze­niem nieobojętnym sięgam daleko
po­za ho­ryzont widoku
i płaszczem ple­cy okrywam,
…tak tu cicho po zmroku

fotografia